-Dobra poczekaj tutaj,a ja znajdę coś na tą imprezę.
-Kupiłaś już mase sukienek. Po co ci więcej?
-Bo one nie są na impreze? Jesteś jeszcze taka głupiutka, Rose.
I kto tutaj mówi o głupocie? Tak. Moja siostra,która nie odróżnia Justina Biebera od Michaela Jacksona.
Wydusiłam z siebie zwykłe "ta" i poszłam usiąść na ławce przed sklepem. Nagle zobaczyłam zgraje dziewczyn z mojej szkoły. Z tego co pamiętam to zawsze się ze mnie naśmiewały, a to że są wakacje nie zmienia faktu,że nie mogą tego zrobić. Chciałam stamtąd uciec, żeby nie dorwały mnie w te swoje wielkie, obklejone tipsami szpony,ale było za późno. Zaczęły coś szeptać, a potem się do mnie przysiadły.
-Hej, Rose.
Normalnie powiedziałabym "cześć" i spieprzała gdzie popadnie,ale nie. Jestem już pełnoletnia i dam radę. Wsród nich zauważyłam jakąś nową. Była z chłopakiem. Dosyć sympatycznie wyglądająca brunetka uśmiechnęła się do mnie. Nie kojarzyłam jej, a jego odrobinę. Skądś znałam tą twarz. Dziewczyna wyglądała inaczej niż one wszystkie. Być może nie miała na sobie kilogramów tapety.
-Tiffany, dziewczyny. Miło was widzieć.
Ledwo się nie zakrztusiłam jak to mówiłam. Moje gardło chyba przestało dobrze funkcjonować przez te ostre pefumy, które używają.
-Robisz zakupy?
-Eem,tak.
Zerknęłam na torby.
-To fajnie. My idziemy do H&M-u. Narazka.
Pomachały mi, puściły buziaczka i poszły. Nie no co to ma być do cholery? Od kiedy pamiętam Tiffany, Mandy, Aschley i Courtney zawsze się ze mnie naśmiewały,a teraz tak po prostu puszczają buziaczka?! Coś tu śmierdzi. I nie, to nie fakt,że siedzę obok śmietnika. Coś co zauważyłam dopiero potem to było to,że mile wyglądająca brunetka nie poszła za nimi,tylko wraz z chłopakiem obok niej zostali tam gdzie stali. Czyli jednak nie należała do świtki 'najlepszych'.
-Hej, jestem Eleanor.
Odwróciłam się gwałtownie. To ta dziewczyna.
-Hej? Jestem Rose.
Podałam ręke brunetce. Chłopak obok lekko uderzył ją ramieniem.
-O, a to jest mój chłopak, Louis.
- Miło mi.
Louis,taki wygląd. Skądś go znam. Kojarze przynajmniej.
-Więc? Zadajesz się z nimi?
-Nie. No coś ty!
-Ja też się do tego nie palę,ale będę chodziła z nimi na studia.
-Żartujesz? Ja też tam chodzę.
-Serio?
-Tak. Chyba masz pierwszą koleżankę.
Zaśmiałam się. To nawet nie było śmieszne. Boże, co za porażka.
-Miło.
Dziewczyna się uśmiechnęła. Chętnie jeszcze bym z nią pogadała,ale Stella przylazła i musiałam iść.
~*~
- Ogarnij się! Zostało tylko 15 minut! Ubieraj to!
Stella rzucała we mnie ciuchami. Podniosłam z podłogi czarną bluzkę i srebrne spodenki oraz buty z ćwiekami i pobiegłam do łazienki. Rose, ty miszczu,wyglądasz ślicznie. Teraz czas na włosy.
Postawiłam na lekkie podkręcenie. Oczy potraktowałam eyelinerem, kredką i odrobinę cieniami. Nałożyłam lekko puder, a potem buty i byłam gotowa. Szczerze? Im bliżej do imprezy tym bardziej mnie tam ciągnie. Zeszłam na dół. Gdybym nie wiedziała, że moja siostra jest w domu to uznałabym ją za inną osobę. Wyglądała przecudnie! -Stella,ty...
-Tak,tak. Wiem przecież.
No tak, czy ja nie wspominałam, że moja siostra jest tak próżna i ma takie wielkie ego, że gdyby to próżność i ego były jedynym środkiem płatniczym to Stella kupiłaby cały świat? Ja nie za bardzo pojmuje jak ona może być moją siostrą. Przecież nawet nie jesteśmy podobne!
~*~
-Stella, ile razy ci powtarzałam,że nie znoszę tego słuchać?
Wyjęłam płytę z odtwarzacza w samochodzie i wywaliłam ją przez okno.
-A ile razy musiałam znowu tą płytę kupować?
-Z jakieś sześć.
-Więc co najmniej sześć razy mówiłaś że nie znosisz tego słuchać.
I teraz nagle myśli logicznie? Serio, zaczynam się zastanawiać czy mnie nie podmienili w szpitalu. Chociaż nie. Jestem strasznie podobna do mamy,więc to ją podmienili.
~*~
-Boże czy to jest kogoś dom? Ktoś mieszka w takim czymś?
-Ta,a co w tym złego?
-Jest wielkości no nie wiem, centrum handlowego?
-Noi co w tym złego?
Weszłyśmy wgłąb domu, ale Stella od razu wciągnęła mnie na inny korytarz i chwyciła za ramiona.
-Słuchaj. To jest impreza vipów. Mam niezłe znajomości i jeden sławny koleś mnie tu zaprosił. Nazywa się Niall.
-Okej? A co mi do tego?
-Że siedzą tam same sławy?
- Naprzykład?
-One direction? Little mix? Justin Bieber? Scooter?
One Direction. O kurwa. Tamten chłopak. Louis. On jest z tego całego One direction. Stella kiedyś pokazywała mi ich zdjęcie, dlatego go kojarzyłam. A ta Eleanor? Ona przecież nie jest sławna. Ja pierdole. W co ja się wpakowałam?
:*//love









